W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza zgodę na dalsze używanie tych plików. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności.

Zamknij

ARTYKUŁ

Co z aborcją?

Opublikowano: 2011-07-05 12:27:31
Kategoria: Społeczeństwo
Autor(redaktor): Ewa Myśliwiec

Nowy projekt ustawy dotyczący aborcji całkowicie jej zakazuje. Ten temat dzieli nie tylko społeczeństwo, ale również posłów w Sejmie. Zwolennikami całkowitego zakazy aborcji są m.in. posłowie PiS oraz część PSL, natomiast wśród przeciwników dominują posłowie SLD i PO. Oczywiście pojedyncze jednostki mają inne zdanie niż większość przedstawicieli partii.

Obecnie prawo zezwala na akt aborcji w następujących przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu i zdrowi kobiety ciężarnej, gdy zaawansowane badania wykazują duże ryzyko ciężkiego upośledzenia płodu lub śmiertelnej choroby, gdy zachodzi uzasadnienie, że ciąża powstała w wyniku gwałtu. W ostatnim przypadku ciążę można przerwać nie później niż w 12 tygodniu ciąży, natomiast w pozostałych przypadkach aborcja jest dopuszczalna do momentu gdy płód osiągnie zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki.

Obywatelski projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych innych ustaw zakłada wykluczenie z prawa tych wyjątków, które dopuszczają w Polsce aborcję. Planowana jest również zmiana tytułu ustawy na: "O ochronie życia ludzkiego od poczęcia".

Według niektórych nowy projekt ustawy „cofa Polskę do średniowiecza”. W większości krajów wysokorozwiniętych prawo dotyczące aborcji jest dużo bardziej liberalne. Na arenie europejskiej Polska jest postrzegana jako jeden z krajów posiadających o najbardziej restrykcyjną ustawę aborcyjną.

Zwolennicy ustawy cenią wartość życia ludzkiego ponad wszystko i uważają jego ochronę za coś naturalnego i obowiązkowego.

A jakie jest państwa zdanie na ten temat?

Zapraszam do dyskusji.

EM

 

 

Tagi: Nie przypisano do artykułu żadnych tagów

Kategoria: Społeczeństwo


Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, aby dodać swoją opinię. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się.

Liczba komentarzy: 43 Pozytywnych: 16 Negatywnych: 3 Neutralnych: 24

  • autor
    Renata Manikowska 2012-12-02 12:56:39

    "Dlaczego oni są tak ograniczeni i nie mogą zrozumieć: NIE CHCESZ - NIE USUWAJ
    dlaczego nie mogą dać żyć innym ICH WŁASNYM życiem, "

    Dlaczego oni są tak ograniczeni i nie chcą zgodzić się na to, żeby można było zabijać swoich niedołężnych już rodziców? Dlaczego nie mogą zrozumieć - NIE CHCESZ, NIE zabijaj.
    Ja mam już dosyć ojca, który mając zaawansowanego Alzheimera nie kontaktuje co się z nim dzieje, nie można go na chwilę zostawić samego, bo może spalić chałupę. Nie mam już sił, ani możliwości nim się opiekować, chcę go poddać aborcji.

    " W IMIĘ CZEGO np ja mam być zmuszona by tę ciążę donosić? "

    W imię tego, że życie, które poczęło się w Tobie jest już odrębną istotą, co prawda zależną od Ciebie, ale podobnie będzie zależny noworodek, który się urodzi.

    "Odpowiedzą: w imię Boga. A może ja w niego nie wierzę."

    W tym przypadku słowo Bóg można równie dobrze zastąpić określeniem Prawo Natury. Chodzi o życie ludzkiej istoty.
    Pozwolę sobie przypomnieć, że w III Rzeszy byli tacy, którzy uważali, że mają pełne prawo eksterminować Zydów, że nacji tej nie można zaliczyć do ludzi i robili to. Oni naprawdę byli przekonani, że Zydzi, ale i osoby upośledzone powinno się eliminować, że to właśnie jest dobre dla ludzkości.

    "Zajmijcie się zboczeńcami, mordercami i głodującymi dziećmi."

    Jak najbardziej się zajmujemy - przy tym do dwóch pierwszych grup zaliczamy aborcjonistów.

    "A aborcja będzie i tak czy siak chociaż pewnie głupki myślą, że nie,"

    Kradzieże i gwałty też były, są i będą - czy znaczy to, że mamy je depenalizować?

    "tylko na PORODZIE im zależy, nie na życiu, na godnym życiu, "

    To co - postulujemy usunąć wszystkie osoby z różnych przyczyn głęboko upośledzone? W ich przypadku przecież trudno jest mówić o "godnym życiu".


    "Każda osoba, która jest za zakazem aborcji powinna dostać takie chore dziecko. Bo skoro zmuszają do tego innych ludzi sami muszą wiedzieć z czym to się je."

    Tego rodzaju dziećmi, ale i osobami bardzo chorymi zajmują się głównie placówki związane z Kościołem. Nawet w tych świeckich pracują ludzie wierzący, bo praca tam jest ciążka i mało płatna.

    Ja bym powiedziała z kolei, że każda osoba postulująca legalizację aborcji, powinna przy takim "zabiegu" asystować, zobaczyć na własne oczy, jak wygląda maleńki człowieczek, określany zlepkiem komórek.

    "Ale gdybym wiedziała, że moje dziecko NIGDY nie powie ani słowa, nigdy nie zje czegoś dobrego, nigdy nie będzie miało partnera, nigdy nie żałozy rodziny, nigdy samo się nie wysika, nigdy samo nie wstanie z łóżka, być może nigdy nawet mnie nie zobaczy, może nigdy nie będzie słyszeć, może nie będzie nigdy samo oddychać - nie pozwoliłabym na to."

    Tak - lepiej jest je w okrutny sposób zamordować.
    A jeżeli okazało by się, że Twoje dziecko uległo ciężkiemu wypadkowi, po którym nie będzie już samodzielnie się poruszało, nie założy rodziny, itd.,będzie już skazane na wegetację - to też byś postulowała, żeby je dobić?

    "Bo do łba nie dojdzie, że dziecko nie jest dzieckiem od poczatku tylko przez całą ciążę nim się staje."

    Do łba im nie przyjdzie, że dzieckiem jest istota ludzka od chwili poczęcia - tak zresztą mówi Konstytucja RP - a już bez wątpienia jest malutkim człowieczkiem płód, zabijany w łonie matki.

  • autor
    Renata Manikowska 2012-12-02 12:06:12

    " Ale gwałt? Chore dziecko? ciąża niebezpieczna dla matki?...."

    Nic nie może usprawiedliwić zamordowania bezbronnego dziecka.
    Czym zawiniło, że poczęło się z gwałtu? Ma za to zapłacić swoim życiem?
    Upośledzony płód, jest też dzieckiem, człowiekiem, który ma prawo do życia.
    Czy jeżeli np. okaże się, że dwu letni maluch ma autyzm (czasami jest to bardzo głębokie upośledzenie), to będziemy postulować, żeby go "uśpić"?
    Przy obecnym rozwoju medycyny nie ma czegoś takiego, jak ciąża niebezpieczna dla matki, która uprawniała by do aborcji.
    Dobro matki jest stawiane zawsze na pierwszym miejscu i gdy np. okaże się, że trzeba poddać ją terapii, która może zagrozić życiu dziecka, w jej łonie, to się taką terapię stosuje ryzykując, że maleństwo może tego nie przeżyć.
    W przypadku ciąży pozamacicznej przeprowadza się odpowiednią operację i usuwa płód. Ale to NIE JEST ABORCJA.

  • autor
    Kalinka Chowiec 2012-12-01 22:26:25

    Dlaczego oni są tak ograniczeni i nie mogą zrozumieć: NIE CHCESZ - NIE USUWAJ
    dlaczego nie mogą dać żyć innym ICH WŁASNYM życiem, czemu narzucają tak strasznie poglądy, jakim prawem ograniczają obce kobiety

    nikt ich nie zmusza by usuwały ciąże jeśli nie chcą więc pytam W IMIĘ CZEGO np ja mam być zmuszona by tę ciążę donosić? Odpowiedzą: w imię Boga. A może ja w niego nie wierzę. A nawet jeśli to w Boga, a nie kościół. Każdy będzie sądzony za swoje grzechy osobno więc niech już się tak o innych nie "troszczą"
    najbardziej mnie boli, żę do takich tępych, betonowych głów nic nie przemówi, będą jak mantrę powtarzać to co usłyszały od księdza w kościele albo od koleżanki obojętnie czy przedstawiłbyś im za***ste konkretne argumenty, one i tak będą na nie, dlaczego?
    BO TAK - SAMI NIE WIEDZĄ tak na serio


    Zajmijcie się zboczeńcami, mordercami i głodującymi dziećmi

    A aborcja będzie i tak czy siak chociaż pewnie głupki myślą, że nie, że ich aniołkowy plan wszystko zmieni i będzie różowe, jak powykręcane dziecko z niedowładem i połową mózgu, które KAZALI komuś urodzić, tak tylko urodzić, bo tylko na PORODZIE im zależy, nie na życiu, na godnym życiu, jedynie wypchnąć dziecko z pochwy i siup - ZBAWIENIE

    Do pisania komentarzy na forach w stylu "to zabójstwo" pierwsi ale do pomocy ostatni, PIERWSI TO ODWRACAJĄ WZROK OD CHORYCH DZIECI
    No co, ilu z was byłoby w stanie podejść do takiej osoby i z nią porozmawiać? wycierająć ślinę? Ilu z was byłoby w stanie traktować ją na równi?

    Każda osoba, która jest za zakazem aborcji powinna dostać takie chore dziecko. Bo skoro zmuszają do tego innych ludzi sami muszą wiedzieć z czym to się je

    Co może lepiej aborcja po katolicku: dzieci w beczkach, pod gruzem, w budzie psa?

    I tak, widziałam zdjęcia z aborcji. Poruszyły mnie. Ale gdybym wiedziała, że moje dziecko NIGDY nie powie ani słowa, nigdy nie zje czegoś dobrego, nigdy nie będzie miało partnera, nigdy nie żałozy rodziny, nigdy samo się nie wysika, nigdy samo nie wstanie z łóżka, być może nigdy nawet mnie nie zobaczy, może nigdy nie będzie słyszeć, może nie będzie nigdy samo oddychać - nie pozwoliłabym na to. Ale chorzy katole, fanatycy lubią cierpienia, krwawe nawracanie pogan itd

    Wierzcie sobie dalej, że taka osoba chciałaby żyć Bo ma do tego prawo. Nie nam oceniać czy by chciala - zadajcie sobie pytanie - CZY WY BYŚCIE CHCIELI?

    skazywanie na wieczną wegetację - to dopiero jest zabójstwo, które trwa całymi latami

    Zauwazyłam, że oni naawet nie potrafią dyskutować, oni po prostu wrzeszczą, szczekają, od razu agresja słowna, od razu czuć, że cię aż nienawidzą, że gdyby mogli spaliliby na stosie każdą, która aborcję miała.
    Tak, słyszałam kiedyś wypowiedź jednego księdza, który baaardzo by chciał by m.in homoseksualistów można było spalać w internecie też nie brak takich pomysłów co do kobiet będących za aborcją. To już jest dla nich normalne? TO już nie morderstwo? powiedzą : zasłużyła, a dziecko jest niewinne.

    Bo do łba nie dojdzie, że dziecko nie jest dzieckiem od poczatku tylko przez całą ciążę nim się staje.

    Ilu z tych krzyczących znęcało się kiedyś nad np psem? Ilu z tych krzyczących wyrzuciło szczeniaki w walizce z jadącego samochodu? Ilu bije swoje dzieci? Ilu jest wściekłych, że mają dziecko, ale przecież nie usunęliby bo jak to tak? Ile dzieci za to pokutuje? Siedzi w domach dziecka? Na pogotowiu? W szpitalach? Ile z nich nie żyje? Bo głupio tak przed sąsiadami brzucha się pozbywać?...

    Ale najważniejsze, by donosić... później to już wola boska - wtedy tak powiedzą...

    Ale prawdziwym złem się nie zajmą... bo sami są źli. Wasz absurd da się we znaki. Zostaniecie osądzeni, wtedy będziecie płakac :)

  • autor
    Iwona Filipek 2012-11-30 08:14:45

    Tak jestem za zakazem aborcji....to co mnie bardzo wkurza to to jak pewna grupa kobiet mówi w imieniu wszystkich że aborcja jest sprawą kobiety i to ona ma prawo o tym decydować.Słyszałam też taki argument że to jej "ciało "...Dla mnie to jakaś masakra bo później te same kobiety walczą o życie dla kotków i piesków itp...a jak chodzi o ludzke życie to łatwo powiedzieć "zabić".

    • autor
      Kalinka Chowiec 2012-12-01 22:27:46

      niestety chyba nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - to kobiety które są przeciwko aborcji mówią za ogół i chcą za ten ogół zadecydować.

      Ja nikogo nie zmuszam do usuwania ciąży i nie życzę sobie by obca baba taka jak np pani zmuszała mnie do jej dotrzymywania

      Ja w pani imieniu się nie wypowiadam niech sobie pani rodzi ile chce

  • autor
    Małgorzata Pietrzak 2012-11-28 13:21:12

    Uważam,że nikt nie może decydwać o życiu i śmierci. Ani swoim ani tym bardziej czyimś. Nie my dajemy życie i nie my mamy prawo je odbierać. Kobieta , która decyduje o śmierci swojego dziecka staje się po prostu katem dla niego. Bez względu na okoliczności. Jeśli dziecko jest efektem gwałtu to zrozumiałe, że taka kobieta może nie chcieć go wychowywać, jednak nie może decydować o tym czy takie dziecko będzie żyło. Sa inne rozwiązania jak np. adopcja. Apeluję do wszystkich kobiet aby nigdy nie godziły się na tak okrutny czyn. Zabicie dziecka w łonie nie różni się niczym od zabicia dorosłej osoby. Potępiane są kobiety, które zabijają noworodki. To jest dokładnie taka sama sytuacja jak zabicie poczętego dziecka. Taki czyn nie może zostać obojętny dla żadnej kobiety. Prędzej czy później i tak odezwie się sumienie, które będzie bardzo głosno krzyczało o tym co zrobiła nedoszła matka. Każda kobieta jest stworzona do tego aby być matka i bez względu na to jak długo i jak bardzo będzie chciała zagłuszyć w sobie to powołanie i tak w którymś momencie ono się odezwie. Oby nie było zbyt późno...

  • autor
    Renata Manikowska 2012-11-28 12:17:12

    " No proszę, bo mnie w szkole i na studiach uczyli, że rozwój organizmu ludzkiego zaczyna się od poczęcia, a nie, że człowiek zaczyna się w jego momencie. I zapłodniona komórka jajowa nazywa się zygotą, a nie dzieckiem poczętym. "

    Nie wiem z jakich podręczników Marta się uczyła, bowiem w podręczniku "Medycyna perinatalna", pod red. prof. dr hab. med. Z. Slomko, Panstwowy Zaklad Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1985, t. l, s. 19) prof. dr hab. med. H. Kedzia - czytamy:

    "Zycie osobnicze, czyli ontogeneza, rozpoczyna sie od momentu zaplodnienia i trwa az do smierci".

    Poza tym - wystarczy choćby sięgnąć po pierwszy lepszy poradnik dla mam, żeby zobaczyć o czym/kim dyskutujemy.

    Ciąża tydzień po tygodniu- Trymestr Pierwszy

    http://www.poradnikmamy.pl/Ciaza-i-porod/Ciaza-tydzien-po-tygodniu/Ciaza-tydzien-po-tygodniu-Trymestr-Pierwszy.html

    Czytamy tam, że już w 7 tyg. :

    " Jeżeli mogłabyś podejrzeć małego szkraba na pewno byłabyś zaskoczona w jakim tępię rozwija się. Wprawdzie nie jest większy niż ziarenko grochu ale powstają już nóżki i rączki z rozszerzeniami na końcu, które z czasem przekształcą się w paluszki. Jego mozg rośnie bardzo szybko, a na twarzy można już dojrzeć zarys nosa i ust. Gromadzi się tęczówka w oczach, które teraz przypominają dwie kropki po bokach główki. Potrzeba jednak jeszcze sporo czasu aby oczy przesunęły się na przód twarzy Również zaczynają powstawać narządy wewnętrzne (przewód pokarmowy łącznie z jelitem grubym), które już na tym etapie zaczynają funkcjonować. Rośnie pępowina łącząca łożysko z płodem. Na tym etapie powstają też zalążki narządów płciowych, ale jeszcze minie sporo czasu zanim poznasz płeć swojego dziecka. Maluszek ma ok. 10 mm wzrostu i waży ok. 1 grama! "

    Oczywiście, że na początku mamy etap zarodka, następnie embrionu, a później (od końca 8 tyg.) płodu. Niemniej cały czas jest to człowiek w różnej fazie swojego rozwoju.

    Idąc tokiem rozumowania Marty można by powiedzieć, że dziecko też nie jest człowiekiem, bo jak mówi Ustawa RPD:

    "... dzieckiem jest kazda istota ludzka od poczecia do osiagniecia pelnoletnosci."

    Mowa jest tylko o istocie ludzkiej, nie ma wzmianki o człowieku.

    Warto nadmienić, że podobni Marcie "postępowcy", uważają, że nie jest sprzeczne z etyką zabicie już narodzonego dziecka, i tak niejaki Peter Singer, australijski filozof i bioetyk twierdzi, iż zabicie dziecka jest moralnie neutralne. “Rozróżnianie między płodem a noworodkiem to fikcja. Powinniśmy postawić sobie inne pytanie: czy fakt, że mamy do czynienia z realnym człowiekiem, odbiera nam prawo do pozbawienia go życia” – zastanawia się Singer w książce “Rethinking Life and Death”.
    I odpowiada: nie odbiera.

    W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika “Der Spiegel” filozof zaproponował, by wprowadzić 28-dniowy “okres próbny” dla nowo narodzonego dziecka. W tym czasie rodzice mogliby jeszcze podjąć decyzję o aborcji.

  • autor
    Renata Manikowska 2012-11-27 23:23:04

    " A co z dziećmi, które są diagnozowane jako chore, ciężko chore lub umierające jeszcze w łonach swych matek? "

    ***
    "Chciałam napisać, że Wasza modlitwa jest NAPRAWDĘ SKUTECZNA!!! Właśnie wróciłam ze szpitala, gdzie spotkałam lekarza -człowieka, który ochronił mnie przed hienami.
    Naszą normalną postawę chcącą chronić nasze dziecko do ostatniej chwili jego życia wszyscy przyjmowali z osłupieniem, lekarki chowały się po kątach z płaczem, a położne kręciły głowami.
    Ten lekarz powiedział, że to na pewno zaowocuje. Czuję bożą opiekę nad nami. Pan Bóg nawet z naszego nieszczęścia potrafi wydobyć dobro. I niech tak będzie, bo On jest dawcą życia i śmierci.
    Wasza modlitwa potrzebna, żeby utrzymać tę ciążę jak najdłużej, do końca, bo wtedy jest szansa, że dziecko będzie żyło choć trochę..."

    http://wielodzietni.org/discussion/comment/106792#Comment_106792

    ***

    " Wszystkim serdecznie dziękujemy za modlitwę. Bez tego doświadczenia bylibyśmy inni i dziękuję Bogu za nie. To był przepiękny czas.

    Pan Bóg wypożyczył nam na trochę Józia, żebyśmy mogli wzrastać w wierze i zaufaniu. Mieliśmy zadanie do wykonania, staraliśmy się robić wszystko jak najlepiej i mam nadzieję, że Pan Bóg nam to zapamięta. Mam też nadzieję na dalsze owoce...
    Wszystko na Bożą Chwałę! "

    http://img297.imageshack.us/img297/4654/zdjcie085.jpg

    http://wielodzietni.org/discussion/comment/144021#Comment_144021

  • autor
    Renata Manikowska 2012-11-27 23:09:56

    Może jestem brutalna, ale twierdzę, że wszystkie kobiety, które głoszą:
    "Moja płeć nie zobowiązuje mnie do rodzenia, bo ja sobie płci nie wybierałam, nie ponoszę odpowiedzialności za nie moje wybory i jeśli nie chcę mieć dzieci to nie będę ich miała. Dyskusja o wyborze nigdy się nie kończy, bo mój brzuch jest moją własnością i ktoś kto się do niego przypnie musi liczyć się z tym, że mogę go po prostu odpiąć. To, że embrion nie może przeżyć bez mojego ciała nie daje mu prawa własności do moich narządów. Nie może sobie z nich korzystać kiedy mu się podoba, bo jestem człowiekiem, a nie pożywką dla niego."
    - POWINNO SIE STERYLIZOWAC!

    • autor
      Marta Mikiel 2012-11-28 00:55:25

      A ja uważam, że wszystkie kobiety, które przekładają dobro nieczułych guiżelków nad dobro, prawa i godność kobiet, które dodatkowo są ofiarami brutalnej zbrodni - POWINNO SIĘ GWAŁCIĆ. Pozdrawiam, oby wasz absurd dał wam się we znaki.

      • autor
        Małgorzata Leming 2012-12-03 13:38:30

        Jakieś niezaspokojone potrzeby nam się ujawniają w dyskusji.
        Cóż.
        Skoro tak, to ja uważam, że wszystkim kobietom, które z wyrachowania postanawiają urodzić te pasożytnicze płody mimo że powstały z gwału POWINNO SIĘ KARAĆ BUKIETEM RÓŻ!
        Niech mają, a co!

  • autor
    Renata Manikowska 2012-11-27 23:06:12

    Marta Mikiel napisała:

    " Ja jestem świadoma czym jest dziecko i Twoje spojrzenie na embriony mojej świadomości nie zmieni. Co to za wybujały termin "dziecko poczęte"? "

    Z jej świadomością jednak słabiutko jest, bowiem to, że życie dziecka zaczyna się z momentem poczęcia - jest faktem, potwierdzonym zarówno medycznie, jak i prawnie.
    Jest tak we wszystkich cywilizowanych krajach, również tych, które z pewnych przyczyn zalegalizowały aborcję.

    Co do Polski, to:

    Prof. dr med. J. Lejeune (kierownik Katedry Genetyki na Uniwersytecie im. R. Descartesa w Paryzu):
    "Dzieki nadzwyczajnemu postepowi techniki wtargnelismy do prywatnego zycia plodu [...]. Przyjecie za pewnik faktu, ze po zaplodnieniu powstala nowa istota ludzka, nie jest juz sprawa upodoban czy opinii. Ludzka natura tej istoty od chwili poczecia do starosci nie jest metafizycznym twierdzeniem, z którym mozna sie spierac, ale zwyklym faktem doswiadczalnym".
    (cyt. za: miesiecznik Wiedza i zycie, nr 11, 1986, s. 8)

    Prof. dr hab. med. R. Michalowicz, dr n. hum. J. Slenzak (Warszawa):
    ,,[...] rozwój jest procesem ciaglym od chwili poczecia dziecka do jego dojrzalosci [...]"
    (R. Michalowicz, J. Slenzak, Choroby ukladu nerwowego dzieci i mlodziezy, Panstwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, s. 21).

    USTAWA
    z dnia 6 stycznia 2000 r.
    o Rzeczniku Praw Dziecka

    Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest kazda istota ludzka od poczecia do osiagniecia pelnoletnosci."


    Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 maja 1997 r.
    Sygn. akt K. 26/96

    Wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana. Brak jest bowiem dostatecznie precyzyjnych i uzasadnionych kryteriów pozwalających na dokonanie takiego zróżnicowania w zależności od fazy rozwojowej ludzkiego życia. Od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej.
    (...) Konstytucyjne gwarancje ochrony zdrowia dziecka poczętego wywodzić należy przede wszystkim z konstytucyjnej wartości życia ludzkiego, także w fazie prenatalnej.



    • autor
      Marta Mikiel 2012-11-28 00:46:48

      No proszę, bo mnie w szkole i na studiach uczyli, że rozwój organizmu ludzkiego zaczyna się od poczęcia, a nie, że człowiek zaczyna się w jego momencie. I zapłodniona komórka jajowa nazywa się zygotą, a nie dzieckiem poczętym. Tak jak rozwój kwiatu zaczyna się od nasiona, ale nasiona to nasiona i nikt mi nie wmówi, że to poczęte kwiaty. Europejski Trybunał Praw Człowieka nie uznaje płodu za pełnoprawnego człowieka i głosi, że płód "ma prawo do życia, ale to prawo jest ograniczone przez prawa i interesy matki". Tak jak prawo do życia ludzi czekających na przeszczepy jest ograniczone moim prawem wyboru. Polska przegrywa w Strasburgu procesy, więc wytłumacz mi co to jest za "fakt"? Czy Ty wyprawiasz pogrzeby swoim dzieciom wsiąkniętym w podpaskę, bo większość ciąż kończy się poronieniem? Wyrywasz ciężarnym z ust papierosy? Jest zakaz sprzedawania kobietom ciężarnym alkoholu, czy zakaz opuszczania przez nich kraju, bo za granicą mogą usunąć? Więc co to za "ochrona" hipokryci? Wiele jest autorytetów i naukowców, którzy są przeciw uczłowieczaniu embrionów, szkoda, że ich cytatów nie znasz. Kiedyś ktoś mi wkleił wypowiedź doktora, że ciąża zaczyna się w momencie zapłodnienia, choć nauka mówi, że w momencie zagnieżdżenia się embrionu. "Dzieci poczęte" i ciąże od zapłodnienia tylko w polskiej konstytucji. Czekam tylko aż kasztany zaczną być drzewami.

  • autor
    Wojciech Wróblewski 2012-11-27 21:11:10

    Ciekaw jestem, czy jeśli 11 grudnia przeciwnicy całkowitego zakazu aborcji nadal będą przeważali, termin zakończenia "konsultacji" ulegnie powtórnemu przedłużeniu?

  • autor
    Agnieszka Bednarz 2012-11-27 17:31:42

    Drodzy Państwo!
    Każdy wie że akt płciowy służy prokreacji. On do tego jest stworzony z biologicznego,naturalnego punktu widzenia. Chodzi o przedłużenie gatunku. Podczas tegoż aktu ma dojść do zapłodnienia. I to jest jego sens,niepodważalny fakt. Ponad to, aby nie było tak, że każdy akt seksualny powoduje poczęcie dziecka ( wiadomo że dla człowieka stanowi on nieodłączny element głębokiej relacji między kobietą a mężczyzną i trudno wstrzymywać pociąg przez długi okres czasu) kobieta jest tak skonstruowana że w swoim miesięcznym cyklu ma dzień płodny oraz dni niepłodne. Zatem, jeżeli Panie nie chcą mieć dzieci to niech Panie nie dokonują aktu płciowego ze swoimi partnerami, lub doprowadzajcie do zbliżenia w dni, w których począć dziecka nie możecie (jest to ogromna większość dni w miesiącu, nauczcie swoich mężczyzn siebie i wychowujcie ich łagodnie,a Wasz związek na tym skorzysta). Edukacja jest na tyle rozwinięta, że każda kobieta może zasięgnąć wiedzy kiedy takie dni przechodzi.Gdy się nad tym zastanowić, to nie będzie problemu z aborcją. Nie będzie problemu z antykoncepcją która niszczy organizm kobiety, ani z prawem do swego brzucha, gdy "coś" się przyczepi. Dorośli powinni wiedzieć kiedy to "coś" się może przyczepić. Moi drodzy Państwo, wiatropylni nie jesteśmy dzięki Bogu! Dorośnijmy i bądźmy odpowiedzialni. Zdobywajmy wiedzę i bądźmy mądrzy. Wtedy może trochę mniej w nas będzie nieuzasadnionego lęku. Aborcja i antykoncepcja nie są potrzebne. Natura dobrze wie co robi, tylko może pochylmy się czasami nad tym jak jesteśmy stworzeni, starajmy się zrozumieć i skorzystać. To co wbrew nam jest niewłaściwe i nas prędzej czy później niszczy.

    • autor
      Marta Mikiel 2012-11-27 22:51:24

      Nie wiem za kogo Pani się ma, że daje Pani obcym ludziom "dobre rady" dotyczące związków, seksu i antykoncepcji. Ja jestem duża dziewczynka i nawet matki nie pytam o rady w tych sprawach. Nie wiem w jaki sposób prezerwatywa niszczy organizm kobiety. Wszystkie moje znajome brały i biorą tabletki, dwóm z nich urodziły się niedawno dzieci. Nie musi mi Pani mówić jak mam postępować z własnym organizmem, bo ja doskonale znam swój organizm i wiem, że mój cykl nie jest i nigdy nie był regularny, dla mnie to ruletka. Poza tym cykl może być zaburzony przez infekcję, o której nie ma Pani pojęcia, przez stres, zmianę diety czy skok ciśnienia. Seks w celach prokreacyjnych uprawiają zwierzęta, człowiek uprawia go z również z przyczyn społecznych i emocjonalnych. Dlatego bezpłodni i kobiety po menopauzie również się nim cieszą. Nie muszę wychowywać swojego mężczyzny, to nie dziecko. I Pani moralność to nie dekalog, nie muszę żyć zgodnie z Pani przepisem na życie. Dla mnie Pani wykład "do czego służy seks i jak się trzeba zabezpieczać" to żaden argument.

  • autor
    Agnieszka Kocimska 2012-11-27 15:07:48

    Zapraszam na stronę: http://www.abortionno.org/ - tutaj na "wejściu" pojawia się film z aborcji. Można obejrzeć zdjęcia i filmy, z autentycznością potwierdzoną przez lekarzy i aborcjonistów, co do wieku prenatalnego zabitych dzieci. Ogólnie znaleźć dużo ciekawych informacji. Ciekawy argument przytoczył ktoś poniżej: "zmuszanie do rodzenia"... Szczerze powiedziawszy to natura sama "zmusza" kobiety do rodzenia, ponieważ tak, a nie inaczej zbudowane są nasze ciała. Może pozew zbiorowy feministek przeciwko naturze? W momencie gdy doszło do poczęcia nowego człowieka kończy się dyskusja o "wyborze", "moim brzuchu", "prawie do tego i owego". Jeśli już dyskutuje się o zakończeniu ciąży to bądźmy przynajmniej szczerzy i mówmy o faktach: "wybór" matki w kwestii momentu i sposobu uśmiercenia jej dziecka; brzuch matki "wolny" od uśmierconego przez nią dziecka; "prawo matki" do decydowania o życiu i śmierci własnego dziecka.

    • autor
      Marta Mikiel 2012-11-27 15:52:41

      Nie mogę już czytać Twojego spamu, aż musiałam się specjalnie zalogować, bo nie zostajesz obojętna dla mojego ciśnienia. Myślisz, że nazywanie embrionu dzieckiem i biadolenie o "mordowaniu" zmieni czyjeś podejście? Wzbudzi w kimś poczucie winy? Świadomi ludzie nie uznają kłamstwa, nawet jeśli zostanie powtórzone jeszcze 500 razy. Ja jestem świadoma czym jest dziecko i Twoje spojrzenie na embriony mojej świadomości nie zmieni. Co to za wybujały termin "dziecko poczęte"? Coś takiego w nauce nie istnieje. Jeśli zostanę zgwałcona to usunę embrion i nie obchodzi mnie to, czy będziesz z tego powodu niezadowolona, czy wyzwiesz mnie od morderczyń, czy przytoczysz cytaty innych zgwałconych kobiet, które podjęły inną niż moja decyzję - to nie spierze mi mózgu. Natura wcale mnie nie zmusza do rodzenia, bo np. dała zioła wczesnoporonne, które były znane wśród kobiet już od czasów prehistorycznych i umiejętnie stosowane, wyobraź sobie. Moja płeć nie zobowiązuje mnie do rodzenia, bo ja sobie płci nie wybierałam, nie ponoszę odpowiedzialności za nie moje wybory i jeśli nie chcę mieć dzieci to nie będę ich miała. Dyskusja o wyborze nigdy się nie kończy, bo mój brzuch jest moją własnością i ktoś kto się do niego przypnie musi liczyć się z tym, że mogę go po prostu odpiąć. To, że embrion nie może przeżyć bez mojego ciała nie daje mu prawa własności do moich narządów. Nie może sobie z nich korzystać kiedy mu się podoba, bo jestem człowiekiem, a nie pożywką dla niego. Jeśli chodzi o Twoją ciekawostkę, że aborcja nigdy nie jest potrzebna by ratować życie matki: w Irlandii niedawno zmarła kobieta przez zakaz aborcji. Płód w jej ciele obumierał i z tego powodu wdarła się sepsa. Gdyby usunięto przyczynę sepsy, czyli płód, kobieta by żyła. Co roku na świecie umiera pół miliona kobiet w związku z komplikacjami spowodowanymi ciążą i porodem. Ciąża to nie SPA. Powiedz jeszcze, że ciążę pozamaciczną można donosić bez problemu. I bardziej od porozrywanych płodzików wzrusza mnie płacz dzieci w domach dziecka.

      • autor
        Kalinka Chowiec 2012-12-01 22:34:25

        dokładnie, ale do nich można pisać... oni i tak będą mówić "RÓDŹ" a później tylko będą gadać po sąsiadach "a kowalskiej to się chore dziecko urodziło"

      • autor
        Małgorzata Leming 2012-12-03 13:15:08

        Ach, to wzruszenie wywoływane płaczem dzieci w domach dziecka jest takie męczące.
        Macie racje, nie ma co się zajmować aborcją. Zajmijmy się tymi dziećmi. Skoro się tak męczą to może skrócić ich cierpienia? Przecież jesteśmy ludźmi, w pełni rozumnymi, zwykle wykształconymi, nie mogą żerować na nas takie nierozumne pasożyty. To że wywołują w nas niepożądane emocje nie daje im prawa do korzystania z nich! Przecież jesteśmy ludźmi a nie ich pożywkami, nie nasza wina, że się urodziły, po co je karmić?

  • autor
    bunia bunia 2012-11-27 13:12:54

    wszystkim zwolennikom aborcji proponuję obejrzeć film dokumentalny http://www.youtube.com/watch?v=DZf9I0zVT-U

    • autor
      Michał Szwedow 2012-11-27 14:36:33

      Z niemym krzykiem proszę nie żartować, ponieważ choćby w Niemczech filmowi temu, wyrokiem sądu, udowodniono szereg perfidnych manipulacji i to wie każdy, kto choć trochę krytycznie spojrzał z punktu widzenia służby zdrowia, a tak się składa, że mam coś z nią wspólnego. Dodatkowo sytuacją idealną byłoby gdyby aborcja nie była potrzebna. Jednak jest przynajmniej kilka sytuacji, gdzie jest to niezbędne dla ratowania życia, albo zdrowia psychicznego. I państwo nie wmówicie mi, że urodzenie dziecka, które przeżyje parę godzin, albo urodzi się martwe nie będzie dawało większych problemów psychicznych niż aborcja. Jeśli zgwałcona kobieta chce rodzić proszę bardzo. Niemniej okazuje się niekiedy, że taka kobieta mimo najszczerszych chęci nie jest w stanie pokochać swojego dziecka. http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,10915937,Jestem_matka__Nie_kocham_swojego_dziecka.html
      W niektórych przypadkach nie ma jeszcze, z tego co mi wiadomo, skutecznych metod zapobiegania i leczenia pewnych sytuacji, które niestety zagrażają albo życiu płodu (korzystając z nomenklatury medycznej) albo matki. Irlandia osiąga niską umieralność, ponieważ po prostu służba zdrowia jest tam dobra. Jak widać po przytoczonym przeze mnie tekście odnośnie sytuacji w Meksyku, widać, że bez tego, zakaz aborcji nie ma absolutnie żadnego sensu. Należy pamiętać, że kobiety które nie chcą urodzić, nie urodzą, choćby miałyby działać nielegalnie co widać w statystykach mówiących o ilości nielegalnych aborcji w Polsce. Poza tym to kwestia sumienia kiedy uważa się, że dziecko można nazwać dzieckiem. Embrion nie ma peselu, więc nie jest traktowany jak dziecko. Najbardziej trafną z najbliżej obiektywnego (bo naukowego) punktu widzenia, należy uznać, że to dopiero 8 tydzień, gdzie powstaje pień mózgu, odpowiedzialny za naszą egzystencje (kora zaś odpowiedzialna jest za wszystkie wyższe procesy), tak więc może zamiast narzucać komuś sposób myślenia, pozwolimy ludziom samym decydować o tym co myślą w pewnych granicach oczywiście, zaś skupimy się na rozwiązaniu istniejących problemów czyli z sytuacją domów dziecka, z usprawnieniem procedur adopcyjnych, ze znalezieniem funduszy w budżecie, które pozwoliłyby na realną ochronę interesów opiekunów osób niepełnosprawnych, samych osób niepełnosprawnych, samotnych matek. W momencie, kiedy nie jesteśmy w stanie zapewnić odpowiednich warunków już urodzonym, jaki jest sens przymuszania (bo zakaz to przymus w tym momencie) rodzenia kolejnych dzieci? Jeśli mamy w ogóle dyskutować nad ograniczaniem aborcji, to zapewnijmy warunki, gdzie nie muszą być one przeprowadzane. W takiej Anglii Polki rodzą średni trójkę dzieci, czemu nie skupimy się na zbudowaniu w tym kraju atmosfery, która zachęca do posiadania dzieci, a nie przymusza. I nikt mi nie wmówi, że urodzenia dziecka z zespołem Patau, Edwardsa, acraniulą to szczęście dla matki. To zdecydowanie powielanie dramatu.

    • autor
      Kalinka Chowiec 2012-12-01 22:35:10

      Ale na co liczysz? że każdy się "nawróci"? :)

  • autor
    Agnieszka Kocimska 2012-11-27 12:10:44

    Jakakolwiek legalizacja zabijania dzieci przed narodzeniem powoduje powstanie równi pochyłej: zmianę prawa zaczyna się od wywołujących silne emocje wyjątków, krzyczy się głośno o zgwałconych kobietach zachodzących w ciążę, o chorych dzieciach, którym podobno chce się oszczędzić bólu i cierpienia, o kobietach umierających z powodu zajścia w ciążę... Gdy już można zabijać dzieci w przypadku tych wyjątków – zaczyna się lobbowanie za zabijaniem ich do dnia porodu – bo przecież niektóre wady można odkryć dość późno w przebiegu ciąży. A potem zostaje jeszcze możliwość uśmiercenia dziecka po narodzinach, albo aktywna, czyli np. uśpienie dziecka zastrzykiem leków uspokajających, albo pasywna, czyli pozostawienie takiego dziecka aby zmarło z głodu i wychłodzenia(jedno z dzieci w kanadyjskim szpitalu umierało w ten sposób kilkanaście dni, i w tym czasie nikt nie udzielił mu pomocy – podkreślam działo się to w szpitalu). Dlatego jako młoda kobieta w wieku rozrodczym, jestem za całkowitym zakazem zabijania dzieci przed narodzeniem. Dokładnie tak samo jak jestem za zakazem zabijania dzieci po narodzeniu, osób dorosłych, chorych i starszych.

  • autor
    Agnieszka Kocimska 2012-11-27 12:10:28

    A co z dziećmi, które są diagnozowane jako chore, ciężko chore lub umierające jeszcze w łonach swych matek? Wielu chciałoby takie dzieci zabijać, żeby "ułatwić" życie ich rodzicom, przychylając się do podejścia eugenicznego, czyli "ulepszania" społeczeństwa, poprzez eliminację chorych, "zbędnych", "obciążających" osobników. Choroba nie może być przesłanką do zabijania dzieci przed narodzeniem, skoro zabijamy zanim się urodzą, to może powinniśmy zabijać też po narodzeniu - w końcu nie zawsze chorobę u dziecka da się zdiagnozować zanim się urodzi, taką propozycję wysunęli ostatnio tzw. bioetycy F.Minerva i A.Giubilini. Argumentowali, że skoro dopuszczamy zabijanie dzieci przed narodzeniem, kiedy są bezbronne i nie mogą przeżyć bez opieki ze strony organizmu matki, dlaczego nie mielibyśmy zabijać ich też po narodzinach: w końcu noworodek także nie przeżyje bez odpowiedniej opieki, a matka może zmienić zdanie i nie chcieć już dziecka, może też nie chcieć oddać go do adopcji, to lepiej je zabić, niż "utrudniać" życie matce...

  • autor
    Agnieszka Kocimska 2012-11-27 12:10:11

    Jeszcze słowo w kwestii "ratowania życia matki przez zabijanie jej nienarodzonego dziecka" - były aborcjonista dr Levantino, który pracował zarówno jako aborcjonista na własnej praktyce lekarskiej, jako ginekolog i położnik, zarówno prywatnie jak i w szpitalu, wyraźnie stwierdził: nie ma potrzeby zabijania dziecka, by ratować jego matkę, a już na pewno żaden lekarz nie będzie rozważał zabicia dziecka, w przypadku nagłego załamania się zdrowia matki - wcześniejszy poród, np. przez cesarskie cięcie, owszem, może być brane pod uwagę. Jednak nie ma potrzeby celowego zabijania dziecka, szczególnie, że proces zabicia dziecka w 2 i 3 trymestrze ciąży trwa nawet do 72 godzin: trzeba matce podać substancje wywołujące rozwarcie szyjki macicy, uśmiercające dziecko, a potem samo dziecko dobić(o ile leki go dotąd nie zabiły) poprzez rozczłonkowanie, albo odessanie mózgu podczas tzw. "aborcji przez częściowe urodzenie". Dr Levantino mówił jasno: jakim cudem procedura trwająca nawet 72 godziny, a co najmniej 24, może uratować w nagłym przypadku życie kobiety? I odpowiadał: NIE MOŻE! Jeśli już naprawdę trzeba zakończyć ciążę - robi się cesarskie cięcie, ale nie trzeba przy okazji zabijać dziecka!

  • autor
    Agnieszka Kocimska 2012-11-27 12:09:57

    W wyniku mordowania dzieci ze względu na płeć, na świecie brakuje około 200 milionów dziewczynek, dziewcząt i kobiet, w niektórych krajach praktyka zabijania dziewczynek zanim się narodzą jest tak bardzo rozpowszechniona, że kraje te zakazują lekarzom ujawniania płci dziecka rodzicom przed jego narodzinami. Co z "prawem do własnego ciała" tych dziewczynek, które zabito wyłącznie z powodu ich płci? Czy bycie ofiarą okrutnego mordu to nie jest najgorsza możliwa dyskryminacja? Łamanie praw człowieka tych dziewczynek? W Kanadzie w wyniku nieudanych prób zabicia dzieci przed ich narodzeniem(idzie o dzieci od 20 tygodnia życia płodowego wzwyż, w Kanadzie można je zabijać zasadniczo do dnia porodu, podobnie jak w USA), urodziło się w latach 2000-2009 dokładnie 491 dzieci, którym - ponieważ urodziły się podczas "zabiegu", mimo tego, że były żywe – nie udzielono żadnej pomocy, a zamiast tego pozostawiono je by zmarły. Jak ma się "prawo do aborcji" do pozostawiania dzieci narodzonych w jej trakcie, często dzieci będących w stanie przeżyć już poza łonem matki - na pewną śmierć z głodu i wychłodzenia?

  • autor
    Agnieszka Kocimska 2012-11-27 12:09:44

    Około miesiąca temu w Stanach kobiety, które zaszły w ciążę w efekcie przemocy seksualnej wystosowały list, w którym wyraźnie stwierdziły, że dopuszczalność aborcji w przypadku zgwałcenia staje się dla kobiet zgwałconych, które zaszły w ciążę przymusem. Jeśli zaszły w ciążę - instytucje, które mają im pomagać uważają, że zabicie dziecka "rozwiąże problem", nie oferując autentycznej wymaganej przez nie pomocy i wsparcia. Zaś kiedy rodzą dziecko - pomimo dowodów, że zostały zgwałcone, pojawia się podejrzenie, że to wcale nie był gwałt i po raz kolejny piętrzy się przed nimi problemy jeśli idzie o uzyskanie pomocy. W liście pojawia się też głos kobiet, które zabiły swoje dzieci poczęte podczas gwałtu – ponad 80% z nich żałuje, że je zabiło. Równoległe z ich listem odezwały się kobiety poczęte z gwałtu(niektóre z ich podczas bardzo brutalnych napaści) i wszystkie mówiły, że są wdzięczne matkom, że je urodziły i w niektórych przypadkach wychowały, a w innych oddały do adopcji. Podobnie ich matki – zarówno te, które wychowały swe dzieci poczęte z gwałtu, jak i te, które je oddały do adopcji i zostały odnalezione po latach przez swe dzieci – cieszyły się, ze nie zabiły ich, lecz obdarowały życiem.

  • autor
    Agnieszka Kocimska 2012-11-27 12:09:21

    Do zwolenników zabijania dzieci zanim się narodzą: WHO publikuje raporty nt zdrowia, m.in. śmiertelności matek i noworodków w różnych krajach i za każdym razem jej raporty ujawniają, że kraje gdzie śmiertelność okołoporodowa matek i dzieci jest najmniejsza to kraje z CAŁKOWITYM zakazem aborcji, np Irlandia, chociaż Polska też nieźle sobie radzi, jako kraj gdzie mordowanie małych dzieci na żądanie jest zakazane. We wrześniu w Irlandii odbyła się konferencja medyczna ginekologów i położników z całego świata, którzy wyraźnie stwierdzili, że zabicie dziecka w łonie jego matki NIGDY nie jest konieczne, aby ratować życie, a tym bardziej zdrowie matki. To samo mówią onkolodzy, zarówno ci za życiem, np z Irlandii czy Polski, jak i brytyjscy, którzy nie mają nic przeciwko aborcji, ale mówią wprost - nie jest konieczne celowe zabijanie dziecka, by ratować matkę. Można ją leczyć w ciąży, także przy pomocy chemioterapii i naświetlań, chociażby stosując ekrany ochronne, lub podając chemię gdy organy dziecka są już rozwinięte, powstały, a tylko dojrzewają.

  • autor
    Bogusław Podniesiński 2012-11-27 09:59:08

    Pozwolić na sterylizację to jak pozwolić odciąć kobiecie sobie jedną nogę. Bez jednej nogi da się żyć, ale kto będzie chciał jednonogą kobietę? Ubezpłodnienie boli przez całe żcie. Ustawa antyaborcyjna jest dobrym rozwiązaniem chroniącym od nadurzyć. Rodzenie dzieci nie jest problemem. Zabijanie nie jest rozwiązaniem. POTRZEBA nam raczej mądrych rozwiązań powstających problemów wymienionych w komentarzach i nie tylko. Problemów takich jak: problemy z wychowaniem dzieci, jak zaradzić potrzebom biedych rodzin? Nad to jak przygotowywać rodziców do odpowiedzialnego rodzicielstwa (jak planować rodzinę)?

  • autor
    Beata Ignaczak 2012-11-27 08:18:17

    Niech panstwo najpierw stworzy warunki do wychowywania i kształcenia dzieci w rodzinach niepełnych i biednych. Niech zapewni edukację seksualną. Obali mity dotyczące prezerwatyw. Usprawni ściągalność alimentów. Zakazać jest najprościej....

  • autor
    Placyd Kon 2012-11-27 07:30:41

    Jeśli mowa o tym, że owe kobiety nie miały wyboru, to zapytam, jaki wybór miały owe poczęte przez nie dzieci? Jeśli zakaz aborcji jest "osądzaniem kobiety", to czym jest aborcja dla poczętego dziecka?

  • autor
    Michał Szwedow 2012-11-26 23:52:06

    Myślę, że bezwzględny zakaz skrajnie nierozważny. Może zanim Państwo tak ochoczo osądzi kobietę dokonującej ów czynu, zastanowi się czy realnie miała wybór z perspektywami. Przed decyzją myślę, że warto przeczytać to:
    http://swiat.newsweek.pl/latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1,1.html

  • autor
    Aneta Abel 2012-11-20 11:01:56

    Jak mozna zabraniac aborcji kiedy jednoczesnie zabrania sie jedynie 100% skutecznej metodey antykoncepcyjnej jako jest sterylizacja?! Nie znam przepisu bardziej opresywnego dla kobiet. A ci wszyscy tzw. zwolennicy ustawy "ceniacy zycie ludzkie ponad wszystko" to straszni hipokryci, pozniejszym losem dzieci sie nie przejmuja, losem ich matek rowniez.

OSTATNIE WYPOWIEDZI na CD

Podziel się z nami Swoją opinią.


ResPublic

Platforma współfinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka